Budujemy nasz dom PDF Drukuj Email
Poniedziałek, 08 Styczeń 2007 13:51

Budujemy nasz DOM

Konferencja ks. Tomasza Falaka
z Centrum Służby Rodzinie w Łodzi

"Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki."

Jak budować ten nasz dom, nasze życie, by w sytuacji burzy, wichury, nie znikł z powierzchni, by nie zawalił się? Jezus pokazuje, jak budować dom na mocnych fundamentach. Przyjrzyjmy się zatem, jak mamy tworzyć nasze życie, analizując budowę konkretnego domu mieszkalnego.
Kiedy człowiek przystępuje do budowy domu, zawsze musi pamiętać o kilku najważniejszych elementach. Jednym z nich jest:

Położenie i podłoże
Odnosząc to do naszego życia, musimy pamiętać o tym, co jest naszym powołaniem. Dla mnie moim powołaniem jest ta diecezja, to zgromadzenie, to małżeństwo i ta rodzina, która może się rozwijać. A zatem nie ma co szukać innej lokalizacji dla mojego szczęścia, niż to, które już mam. Trzeba upiększać ten teren, na którym mam swój dom.
Mam mądrze wybrać i ciągle wybierać fundament dla mojego domu (Jerzy Liebert z wiersza pt. "Jeździec": Raz dokonawszy wyboru, codziennie wybierać muszę). Moja chrześcijańska, zakonna, kapłańska, małżeńska i rodzinna tożsamość ma swe podłoże w Chrystusie.
Mając już określone położenie, zaczynamy budowę domu, oczywiście od:

Fundamentów i piwnicy
Możemy mówić o 4 fundamentalnych ławach, podstawach każdego "domu". Są to moje relacje z Bogiem, ze sobą samym, z moimi najbliższymi oraz ze światem. Budując moje życie, muszę zawsze dbać o każde z tych odniesień, muszę troszczyć się o te relacje, by żadna z nich nie była w jakiś sposób naderwana, nadszarpnięta przez grzech.
Kiedy mamy już fundamenty, budujemy piwnice. Do czego one służą? W piwnicy chowam to, co przydatne (piec, ziemniaki), ale i niepotrzebne (po angielsku rubish = bzdety), co czasem pochodzi od innych, co nie musi być wyniesione na zewnątrz (tajemnice), ale i co jest dziedzictwem przeszłości, a z czym trudno mi się rozstać (pozostałości z dzieciństwa i młodości). Magazynuję też tam to, co może się przydać w przyszłości (ale często zapominam o tym, nie dbam o to). Często piwnica (z racji mojego przywiązania do znajdujących się tam rzeczy, do przeszłości) jest drugim domem, ale dlaczego nie żyję na powierzchni?
Na podbudowie piwnicy znajduje się

Parter (kuchnia i salon)
To tu troszczymy się o nasz byt, o chleb, ale i o atmosferę. Chcielibyśmy, by było tam "jak u Pana Boga za piecem". Ale do tego potrzebny jest dialog, a nie telewizor; rozmowa, a nie kartki na lodówce; niezbędne są poufne rozmowy rodziców, wzajemna pomoc w domowych obowiązkach.
Salon to symbol odpoczynku, świętowania, przyjmowania gości. To także wspólnota stołu, to sposób spędzania wolnego czasu, zabawy, to miejsce i symbol twórczości artystycznej.
Idąc dalej, wchodzimy na

Piętro (sypialnia i łazienka)
W tych miejscach koncentruje i przejawia się troska o czystość intymnej sfery życia małżonków i członków rodziny. Tu jest czas i najlepsze, najwłaściwsze miejsce na poznawanie piękna własnej płciowości i płciowości innych członków rodziny. To w naszym domu, to my sami, jako rodzice, musimy chcieć i umieć rozmawiać z dziećmi w czasie ich dojrzewania.
Kiedy ściany domu są już postawione, budowniczy przystępuje do postawienia

Dachu
Wyrażenie "pod jednym dachem" oznacza wspólnotę w codzienności, więź między mieszkańcami, troskę o ich dobro. Dach chroni przed ulewą, zamiecią, ale oby nie przesłaniał nieba (mieć taras, balkon "z widokiem na wieczność").
Kończąc budowę domu należy jeszcze pamiętać o

Alarmie
Nie tylko w sensie dosłownym, ale o potrzebnych i ważnych systemach zabezpieczeń antywłamaniowych wobec dzisiejszych zagrożeń cywilizacyjnych, takich jak komputer, telefon komórkowy, alkohol, narkotyki.

Gdyby to budowanie było tak proste, jak przedstawia powyższa propozycja... Mam nadzieję jednak, że będzie przynajmniej przypomnieniem naszego spotkania i podstawą do małżeńskich i rodzinnych przemyśleń, rozmów i postanowień.

Szczęść Boże w pracy!
Z modlitwą
Ks. Tomasz Falak

 

Pliki cookies, użyte na tej stronie, służą jedynie poprawie jej funkcjonalności.

Zgadzam się na użycie cookies z tej strony.

Więcej informacji o plikach cookies użytych na tej stronie