PDF Drukuj Email

WSPÓLNOTA SNR Z WARSZAWY

Wspólnota z Warszawy

Historia naszej warszawskiej wspólnoty Stowarzyszenia Najświętszej Rodziny sięga początkami 2001 roku, kiedy to odbyło się pierwsze skupienie dla rodzin z terenu Warszawy i okolic. Uczestniczyło w nim 18 osób. Było to 17 marca przy parafii św. Andrzeja Apostoła na ul. Chłodnej 9, gdzie pracowały wówczas siostry nazaretanki. W następnym roku, czyli 2002, były dwa spotkania, w styczniu, na Chłodnej i w grudniu na Czerniakowskiej. W 2003 r. są już trzy skupienia: styczniowe w Ząbkach, marcowe i listopadowe na Czerniakowskiej. W roku 2004 odbyło się 5 skupień, w tym dwa na Ostrobramskiej, gdzie siostry podjęły posługę przy parafii, oraz trzy na Czerniakowskiej. Od tego czasu skupienia Stowarzyszenia odbywają się regularnie co miesiąc. Miejscem skupień jest obecnie Czerniakowska.

W planie spotkań jest zawsze Eucharystia, konferencja kapłana, rozmowy w grupach, modlitwa, obiad i czas na kawę. Od czasu do czasu jesteśmy zapraszani na inscenizacje przygotowywane przez teatr szkolny, składający się z uczennic naszych nazaretańskich szkół lub przez siostry juniorystki. Posługę kapłańską pełnią już kolejny rok Misjonarze Świętej Rodziny ze Świdra. Obecnie jest to ks. Michał Krych, wcześniej był ks. Piotr Krupa. Jest też ekipa sióstr, bez których trudno sobie wyobrazić skupienie. W tym roku pomagają s. Klarze siostry: s. Antonilla Brzuzy, s. Immakulata Mrozik
i s. Nazaria Mościcka, które dzielnie zajmują się dziećmi i młodzieżą.

W tym roku w skupieniach bierze udział ok. 50 osób. Nie zawsze było nas tak dużo. Były lata, że na skupienia przychodziło 8 - 15 osób, ale nie przerywaliśmy spotkań i, jak widać, są owoce. Przyjeżdżają rodziny, a także osoby pojedyncze, z Warszawy oraz okolic - z Sulejówka, Józefowa, Ząbek a nawet z Opoczna. Czasami goszczą u nas członkowie Stowarzyszenia z Rawy Maz.

Co nam dają skupienia SNR, co wnoszą w nasze życie, dlaczego uczestniczymy w nich? Oto pytanie, na które odpowiadają członkowie naszej warszawskiej wspólnoty SNR, dzieląc się tym samym świadectwem swojej wiary:

„Skupienia Stowarzyszenia Najświętszej Rodziny są dla mnie umocnieniem i utwierdzeniem, że warto żyć na wzór Najświętszej Rodziny. Spotykam tu rodziny i osoby, które pragną żyć w przyjaźni z Bogiem i pogłębiać swoją wiarę. Czasami, kiedy przychodzą zniechęcenia, mam przykład innych rodzin i wiem że warto je pokonać. Wzajemna modlitwa też nas umacnia i uczy systematyczności i spojrzenia na problemy i potrzeby innych ludzi”.

Elżbieta Zatorska

 „Dla mnie, jako osoby bardzo nieśmiałej, niezmiernie ważne było serdeczne przyjęcie przez uczestników spotkań. Jest tutaj prawdziwie, rodzinna atmosfera. W tym roku, jakby od nowa spojrzałam na św. Józefa, bo do tej pory, jakoś nie zastanawiałam się nad Jego rolą, którą pełnił w Świętej Rodzinie. Do tej pory przesłaniała Go obecność Jezusa i Maryi. Jestem bardzo wdzięczna wszystkim, a szczególnie córce Urszuli, że zmobilizowała mnie do wyjazdu na rekolekcje, na których po raz pierwszy byłam w 202 r. od tej pory zaczęła się moja bliższa znajomość ze Świętą Rodziną, wspólnotą Stowarzyszenia i siostrami nazaretankami”.

Wanda

„Spotkania SNR dają mi ogromną radość ze spotkania z żywym Słowem Bożym, z ludźmi. Wnoszą w moje życie uporządkowanie, wyciszenie, potwierdzenie, że to o czym mówimy w czasie spotkań jest dla mnie ważne. Uczestnictwo w nich daje mi radość i przypomina radość, jaką dawały mi spotkania oazowe w latach dzieciństwa i szkolnych”. Ania Pakos „Na spotkaniach cenię najbardziej wspaniałą atmosferę i ciekawe katechezy. Poznałem wspaniałych ludzi. Przez to czuję się radośniejszy i spokojniejszy. Uczestniczę w nich dlatego, że poszukuję Pana Boga”.

Zbyszek Pakos

„Skupienia są dla nas najlepszą okazją do refleksji, wyciszenia, pochylenia się nad sprawami wiary i spędzenia czasu w gronie otwartych i życzliwych ludzi. Jako młode małżeństwo z ciekawością i podziwem obserwujemy rodziny z większym stażem i staramy się, aby nasze wspólne Zycie zmierzało ku takiej harmonii i wzajemnego oddania. Ponadto tematy poruszane na spotkaniach są okazją do dyskusji i wymiany poglądów na wiele nurtujących nas pytań. No i na końcu po prostu lubimy tu przychodzić, by spotkać znajome osoby, z którymi łączy nas więź, niczym z członkami Rodziny”.

Marta i Cezary Porembscy

 

Pliki cookies, użyte na tej stronie, służą jedynie poprawie jej funkcjonalności.

Zgadzam się na użycie cookies z tej strony.

Więcej informacji o plikach cookies użytych na tej stronie